Lysander
Komentarze1tystej wiki
| Lysander | |
|---|---|
![]() | |
| Uwielbia | Styl wiktoriański, pisać wiersze, zieleń i czerń. |
| Nienawidzi | Panien o wygórowanym ego, ludzi oceniających po wyglądzie |
| Znak zodiaku | Skorpion |
| Wzrost | 1,82m |
| Grupa krwi | AB- |
| Rodzina | brat Leo |
| Ideał dziewczyny | Naturalna i szczera |
| Funkcja w zespole | Wokal |
| Pochodzenie imienia | Greckie |
| Znaczenie imienia | Wolność człowieka |
Spis treści |
(Art) (Rozmowy)
Lysander wyraźnie odstaje od reszty męskiej ekipy SF ze względu na swoją heterochromię (różnobarwność tęczówek) oraz zamiłowanie do ubioru w stylu wiktoriańskim. Wydaje się tajemniczy, ponieważ nie odzywa się za wiele. Bywa, że trudno jest prowadzić z nim dyskusję, ze względu na jego małomówność.
Nienawidzi chamskiego zachowania i dziewczyn, które mają zbyt wygórowane ego (np. Amber), a także pochopnego oceniania innych. Ceni uprzejmość i ludzi, dla których nie wygląd jest najważniejszy, lecz czyny.
Ma starszego brata o imieniu Leo oraz jest związany z Rozalią jak brat z siostrą. Gdy w odcinku 6 Leo i Rozalia, się pokłócili, Lysander pisze wiersz dla Rozalii i podpisuje się za brata, aby znów mogli się pogodzić.
Razem z Kastielem i Natanielem tworzy zespół, w którym jest wokalistą.
Na plecach ma tatuaż będący połączeniem różnych skrzydeł - zwykłych, anielskich, ważki i motylich.
Posiada notatnik w którym zapisuje swoje piosenki - irytuje się, gdy ktoś zagląda do niego bez pozwolenia.
W odcinku 14 spotkamy się także z jego fanklubem, którego przewodniczącą jest psychofanka Nina. Jednak w odcinku 15 mówi nam, że Nina go nie interesuje.
Lysander bardzo denerwuje się, gdy ktoś go okłamuje.
Urodziny ma 22 listopada.

Dodany przez Shinarei
Krótka historia z życia Lysandra
"Lysander kiedyś wraz z rodziną mieszkał na wsi, ale nie odpowiadało mu takie życie. Nie podobało mu się to, że zwierzęta były hodowane tylko dla jedzenia. Często odwiedzał zagrodę z królikami, które nigdy od niego nie uciekały. Lysander obecnie nie mieszka z rodzicami lecz ze starszym bratem, jednak odwiedza rodziców. Nie tęskni za nimi ponieważ zbytnio się nie lubili.''
Cytaty
Posegregowane odcinkami
♥Lysander: Miło z twojej strony, że mu pomagasz. Cieszę się, gdy spotykam dziewczyny, które nie myślą tylko o sobie.
♥Lysander: Jesteś bardzo ciekawska
Sucrette: A ty bardzo tajemniczy.
Lysander: Hahaha, spoko, odpowiem ci na twoje pytanie. Nie mam dziewczyny.
Póki co wolę się poświęcić muzyce.
♥Lysander: Sposób w jaki wypowiedziała twoje imię sugerował, że pewnie będzie chciała cię obgadywać. Stwierdziłem, że nie mam ochoty tego słuchać. Poza tym, Amber nie jest zbyt fajna. Nie chciało mi się z nią gadać.
♥Lysander: Wyglądasz na zaniepokojoną. Jeżeli to z powodu sprawdzianów to wyluzuj. Jesteś inteligentną dziewczyną, jestem pewien, że sobie poradzisz.
Sucrette: Dzięki...Ale nie jestem zaniepokojona, po prostu boje się, że nie zaliczę sprawdzianu.
Lysander: To właśnie jest niepokój.
♥Lysander: Wydaje mi się, że powiedziała Panu, żeby ją Pan zostawił...
Dake: Słucham? Z jakiej epoki pochodzisz? Czemu mówisz na pan do chłopaka w twoim wieku?
Lysander: Chodź Sucrette, zostawmy już tego młodego mężczyznę w spokoju.
Dake: "Młodego mężczyznę"?... Sucrette, nie mów mi, że wolisz takiego gościa?'
Lysander: A czemu nie? Gdyby mógł Pan nas już zostawić... Nie ma sensu kontynuować tej rozmowy.
Dake: Przestań mówić do mnie na pan! Cholera, oboje jesteście dziwni...
Lysander: W końcu... Idziesz? Chodźmy stąd zanim ten "gentleman" postanowi tu wrócić.
♥Sucrette: Przyszedłeś dziś normalnie?
Lysander: Wątpię by były kąpielówki w stylu wiktoriańskim.
♥Kastiel: Byliście razem na plaży?
Sucrette: Tak spotkaliśmy się! Było fajnie!
Kastiel: Mam nadzieje, że nie robiliście jakiś głupot.
Lysander: A jeśli tak to co?
Sucrette: To nie jest śmieszne!
Kastiel: Tez tak uważam.
Lysander: Chciałem się z tobą trochę podrażnić.
♥Lysander: Ostatnio mam wiele okazji, aby spędzać z tobą czas. Plaża, bieg...
♥Lysander: Mogli wybrać jakiś mniejszy las!
♥Lysander: Jeżeli cię to pocieszy to uważam, że wyglądasz w tym stroju o wiele lepiej niż ona. Moim zdaniem sposób w jaki go nosi jest wulgarny...
♥Lysander: Nie myślałem, że do tego stopnia brak mu manier. Zdecydowałaś się być już z kimś w parze. Próba zmiany twojej decyzji to zarówno obraza dla ciebie jak i dla mnie.
♥Lysander: *Szepcze* Poczekaj! Jeżeli pierwsza się do niej zbliżysz to może się przestraszyć. Nie ruszaj się. Poczekaj, aż sama do Ciebie przyjdzie...
♥Lysander: I oczywiście wielmożny pan gospodarz już cię nosi na rękach...
♥ Lysander: A więc... Jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny. Chyba nigdy nie byłem w nikim naprawdę zakochany. Uważam, że to dziwne, gdy ktoś mówi, że jest "zakochany" skoro nikt nie wie tak naprawdę do czego to uczucie jest podobne.
Sucrette: A więc nigdy nie byłeś blisko z żadną dziewczyną?
Lysander: Tak, pewnie, że tak. Ale moim zdaniem to było tylko przywiązanie... i dalej tym jest.
Sucrette: (Nie da się nie zauważyć, że odkąd zaczęliśmy o tym rozmawiać zrobił się cały czerwony)
♥Lysander: Twoją jedyną winą było to, że za mną poszłaś... Każdy szanujący się mężczyzna umie ponieść odpowiedzialność za swoje czyny...
♥Lysander: Pójdę razem z tobą.
Sucrette: Och? Dlaczego?
Lysander: Z przezorności
Sucrette: (Co on plecie?)
♥Lysander: NAPRAWDĘ chcecie, żebym to założył...? To są spinki do włosów? Muszę je założyć?
♥Lysander: A więc wróciła...
Sucrette: L-Lysander? (Podsłuchiwał? A zawsze powtarza, że nie należy się wtrącać w sprawy innych!)
♥Lysander: Co robicie?
Sucrette: Szukamy pana Farazowskiego. Widziałeś go?
Lysander: Jest w klasie B. Nie odpowiedziałaś na moje pytanie.
Sucrette: Przecież ci powiedziałam, że szukamy pana Farazowskiego..."
Lysander: Chciałem wiedzieć, dlaczego szukacie go razem?
Armin: Potrzebowała pomocy, to wszystko.
Lysander: ...Czemu mnie o to nie poprosiłaś?
Sucrette: Byłeś zajęty. Próbowałeś znaleźć Kastiela..."
Lysander: ...Następnym razem, nawet jeżeli będzie ci się wydawało, że jestem zajęty innymi sprawami, to przyjdź do mnie, jeżeli będziesz potrzebowała pomocy.
♥Sucrette: Masz jakieś nowiny?
Lysander: Nie...Chciałem poukładać myśli pisząc słowa nowej piosenki, ale zgubiłem swój notatnik...
Sucrette: Znalazłam go w szatni! Trzymaj!
Lysander: Naprawdę? Wielkie dzięki, Sucrette! Przynajmniej jedna dobra wiadomość dzisiejszego dnia!
Sucrette: Podbijesz mi kartę stałego klienta "zgubiony notatnik"?
Lysander: Ha ha! Chyba też sobie taką wyrobię!
Sucrette: (W końcu się uśmiechnął!)
Reakcje
Galeria












